wtorek, 31 maja 2011

WWE: Monday Night RAW - 30/05/2011

Startujemy z RAW, a na początek widzimy R-Trutha, który krzyczy na fanów za to, że mają koszulki Johna Ceny. Do ringu wszedł John Cena i przerwał całą tą szopkę. Truth krzyczał także na Cenę, naśmiewał się z niego. Po prostu "prawdzie" chodzi o to, żeby pokonać Johna i zdobyć pas. *DZYN DZYN* E-mail od GM RAW. "And i quote" "Dzisiejszym Main Eventem będzie John Cena vs. R-Truth"

Mecz nr 1: Dolph Ziggler (w/Vickie Guerrero) vs. Kofi Kingston


Nie wiem jak Wam, ale mi przejadły już się pojedynki tych obu panów na SmackDown, może na RAW będzie lepiej. Wymiana ciosów, w końcu Kofi wskoczył na falę, skok na narożnik, z którego zostaje wyrzucony poza ring przez Dolpha i to on ma przewagę nad mistrzem Stanów Zjednoczonych. Potężny Elbow, tylko 2 count. Założone duszenie, Kingston się uwolnił, parę ciosów i słynne Combo Kofiego, próba S.O.S, ale kontra - jednak nie i mamy Bomb Drop i "BOOM" "BOOM "BOOM" TiP, ale kontra na Sleeper Hold, Kofi się uwolnił i powalił Dolpha, wskakuje na narożnik iiii CrossBody, ale Ziggler unika, Flying Legsweep, 2 count! Próba BackBreakera, ale kontra na Back Pin i Kofiego, 1..2. próba S.O.S, lecz kontra i Zig-Zag, 1..2..3 !

Zwycięzca: Dolph Ziggler

Do ringu wychodzi Alberto Del Rio, który przypomniał co zrobił tydzień temu Big Showowi oraz powiedział parę słów do Showa, powodem dlaczego go zaatakował "Biznes to biznes".

Mecz nr 2: Eve Torres & Kelly Kelly vs. The Bella Twins

Nie ma co tu opowiadać, pełne zamieszanie, finisher od Kelly i mamy pinfall.

Zwyciężczynie: Kelly Kelly & Eve Torres

W ringu pojawia się Michael Cole i przypomniał wszystkim atak Rileya na Miza tydzień temu. I pojawia się nowy Alex Riley, który posiada już własne theme. Cole zapytał się Alexa, jak on mógł, Miz był dla niego jak ojciec. Miz go uczył, pomagał mu, a Riley tak mu się odpłaca, jeszcze jedno pytanie, jak wytłumaczy to co zrobił tydzień temu. Alex odpowiedział, że to było najlepsze co mu się przydarzyło w życiu. Michael krzyczał na niego, Riley go uciszył i mówił, że Cole jest tak samo arogancki jak Miz i jest tak samo irytujący jak The Miz. Michael nazwał Alexa, że jest "draniem" Riley rzucił Cole'em, ale od tyłu został zaatakowany przez Miza. Zaczęli się obijać, zwycięsko wyszedł Alex Riley.

Mecz nr 3: CM Punk (w/Mason Ryan) vs. Rey Mysterio

W sumie pojedynek nie był lepszy od poprzednich. W przewadze Mysterio, Crossbody na Punka, 2 count. Back Pin, 1..2.| Próba Low Kicku, ale Punk wykonuje Back Breaker, podnosi Reya do GTS, lecz Hurricanrana na liny i próba 619, jednak nie, ponownie próba GTS, nie! Kończy się na High Kicku od CMa co daje mu zwycięstwo!

Zwycięzca: CM Punk

W kwadratowym pierścieniu stoi Kharma, która opowiadał, że wygrała sezon 2 Tough Enough, ale JR powiedział jej, że jest za gruba by być WWE Divą. Następnie trenowała długo by być zapaśniczką. Powiedziała, że jest w ciąży, więc nie może na razie walczyć i podziękowała wszystkim za to, że ją przyjęli. Jej promo przerywają The Bella Twins, które się naśmiewają z niej, że jest gruba itd, itd.. Kharma odpowiedziała, że za rok powróci i załatwi siostry.

Mecz nr 4: Jack Swagger vs. Evan "Air" Bourne

Przez większość walki, lotnik w defensywie. Nie radził sobie kompletnie, w końcu szybki pin co daje mu zwycięstwo!!

Zwycięzca: Evan Bourne

Mecz nr 5: R-Truth vs. John Cena

"Ring The Bell" Zwarcie, headlock od Trutha, ale szybka kontra i snapmare od Ceny, Truth wyszedł z ringu. Po chwili wszedł i zaczął mieć przewagę nad Johnem, seria kopnięć w narożniku. Lecz Cena szybko Irish Whip na narożnik i One Hand Bulldog i "Prawda" wylatuje za ring, co denerwuje WWE Champa. Ponownie wszedł i otrzymuje Clothesline, Proto-Bomb, U CAN'T SEE ME?! Five Knuckle Shuffle, po czym Truth odchodzi z ringu. Wchodzi iiii Attitude Adjustment, jednak udało mu się znowu uciec. Poszedł w trybuny, a John za nim i udaje mu się powalić tam Cenę, sędzia odlicza do 10 i koniec.

Zwycięzca: R-Truth (Count Out)

Na trybunach R-Truth oblał wodą jednego z fanów i uciekł.

Na tym kończymy jakże emocjonujące RAW (Sarkazm!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz